olej, płótno; 47 x 62 cm; na odwrocie stempel: M.T. Janikowski.

26. Mieczysław Tadeusz JANIKOWSKI (1912 - 1968)
Kompozycja

Mieczysław Janikowski ukończył krakowską Akademię Sztuk Pięknych u progu wybuchu II wojny światowej. Studiował tam pod kierunkiem Kazimierza Sichulskiego i Stefana Filipkiewicza – artystów związanych z nurtem Młodej Polski skupiających swoją uwagę na dokumentowaniu piękna nie tylko rodzimego pejzażu, ale również kultury ludowej. Został ranny podczas walk w kampanii wrześniowej i ewakuowany do Wielkiej Brytanii. Podczas rekonwalescencji zapoznał się z twórczością Henriego Matisse’a oraz Pierre’a Bonnarda Po wojnie artysta rozpoczął studia w College of Art w Edynburgu, gdzie otrzymał stypendium umożliwiające mu wyjazd do Paryża, gdzie osiadł na stałe w 1947 roku, początkowo dzieląc pracownię z Stanisławem Grabowskim w słynnym budynku - rotundzie „Le Ruche”.

Malarz przyjaźnił się również z Józefem Czapskim – członkiem Komitetu Paryskiego, który wspólnie z m.in. Piotrem Potworowskim, Zygmuntem Waliszewskim, Janem Cybisem wyjechali w 1924 roku do Paryża, gdzie ostatecznie powstała filia krakowskiej uczelni artystycznej. Różnorodność środowisk artystycznych z jakim Mieczysław Janikowski mógł się zapoznać podczas pobytu we Paryżu to szeroki wachlarz sięgający od polskich tendencji realizowanych na francuskim gruncie, jak kapistowskie kompozycje Jana Cybisa, przez ekspresyjne malarstwo kolorystyczne Józefa Czapskiego, kontakt ze sztuką fowistów operującą intensywnymi kontrastowymi barwami której przedstawicielem był Henri Matisse, dziełami artystów wykorzystujących elementy action painting – taszyzmu, czy pracami Victora Vassarely’ego uznawanego za prekursora sztuki op-artu.

Można uznać, że twórczość Mieczysława Janikowskiego została oparta o ciekawy punkt wspólny jakim była kolorystyka, rozumiana jednak zgoła inaczej, niż wszystkie wcześniej wymienione tendencje. Jego niefiguratywne, balansujące na krawędzi abstrakcji geometrycznej obrazy łączy chromatyczność wykorzystanych barw. Dla artysty, który twierdził, że: „Linia prosta przeciwstawiona krzywej to już dramat, więc po cóż malować więcej?”.


Skontaktuj się z nami w sprawie udziału w aukcji

Odpowiedź otrzymasz w ciągu 24h

Trwa wysyłanie wiadomości

Formularz nie został wysłany

Dziękujemy!

Wymagana zgoda